Co małe firmy powinny wiedzieć o zorganizowanej przestępczości w handlu detalicznym

Być może myślałeś, że złodzieje sklepowi napadający na Twój sklep to odosobnieni złodzieje, działający w pojedynkę i z desperacji. Ale to nie zawsze jest prawdą. Wyrafinowane szajki złodziei sklepowych nauczyły się, że łączenie zasobów może prowadzić do zwiększenia zysków, a niektóre produkty konsumenckie stają się bardzo cenne, gdy trafiają na ulicę.

Obecnie małe firmy zaczęły obserwować skoordynowane ataki określane mianem „zorganizowanej przestępczości detalicznej” (ORC), które są częścią przedsiębiorstwa przestępczego funkcjonującego „tak jak firma z listy Fortune 500”.

Dopalacze, Mr. Bigs i czarny rynek

Jak więc działają ORC? ABC News wyjaśnia:

Śledczy twierdzą, że dopalacze przenoszą łupy za centy na dolara do paserów – czarnorynkowych sprzedawców skradzionych towarów – którzy sprzedają je w sklepach na widoku. Napastnicy, paserzy, Mr. Bigs, wszyscy zaangażowani w te operacje kradzieży sklepowych mogą potencjalnie zarobić miliony rocznie na napompowaniu i odsprzedaży skradzionych towarów.

Wydaje się, że nie ma znaczenia, co sprzedaje Twój sklep: przestępczy masterminds stojący za ORC’s chcą podbić wszystko, od „bielizny, przez maszynki do golenia, po mleko”, w tym detergent do prania Tide, najwyraźniej znany na ulicy jako „płynne złoto”. A jeśli myśleliście, że są to odosobnione przypadki kradzieży, które nie wpłyną negatywnie na wasze wyniki finansowe, Krajowa Federacja Handlu Detalicznego szacuje, że firmy detaliczne tracą aż 37 miliardów dolarów rocznie z powodu kradzieży.

Łapanie złodziei

Co więc mogą zrobić małe firmy w obliczu tak skomplikowanych grup złodziei? Na początek warto wziąć udział w działaniach lokalnych organów ścigania. Grupa zadaniowa z Tennessee schwytała ostatnio ponad 160 osób i ponad 30 tys. dolarów w towarach w wyniku dochodzenia w sprawie zorganizowanej przestępczości detalicznej. Ale niektórzy detaliści, dysponujący odpowiednimi środkami, biorą sprawy w swoje ręce.

W raporcie ABC zwrócono również uwagę na wysiłki dwóch prywatnych detektywów. Mike Swett, były zastępca szeryfa hrabstwa Riverside, który pracował z Target, Marshalls, T.J. Maxx, mówi, że sklepy zatrudniają śledczych, ponieważ „nie chcą, aby ich pracownicy odnieśli obrażenia” ścigając złodziei sklepowych, a reakcja policji nie zawsze jest szybka. „Więc często dzwonią na policję, ale zanim tam dotrzemy, oni są już w samochodzie i już ich nie ma”.

Dyrektor Walgreen’s Organized Retail Crime Division Jerry Biggs dodał, że prywatni detektywi często mogą przeznaczyć więcej środków na dochodzenia w sprawie kradzieży sklepowych, niż mogą to zrobić lokalne wydziały policji: „Przy dzisiejszej technologii, mogę mieć twoją twarz całkiem sporo w całym kraju w mniej niż 10 minut”. Wspaniała pomoc, jeśli możesz ją uzyskać. W międzyczasie, zachowaj czujność w walce z przestępczością zorganizowaną w handlu detalicznym i upewnij się, że robisz to legalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *